niedziela, 21 grudnia 2014

od Shiru: ,,zwierzaczek''

Szłam leśną ścieżynką przypatrując się swoim łapkom i zostawianym przez nich śladom z wielkim zainteresowaniem. Każdy dorosły wilk mógłby uznać mój entuzjazm ,oglądania swoich kończyn , za dziecinnie śmieszny. Ja jednak byłam szczeniakiem -miałam co do tego pełne prawo ,choć zapewne widok szczeniaka z nosem przy łapach mógł wydawać się śmiesznie żałosny. W pewnym momencie podniosłam wzrok. Przede mną stała kępa krzaków pomiędzy .którymi widać było lukę. Przez lukę natomiast widoczny był mały zwierzaczek o śmiesznym wyglądzie ,który do tego mówił kilkoma głosami i używał przekleństw. Ponieważ byłam głodna postanowiłam go upolować ,a następnie dokonać konsumpcji. Wzięłam rozpęd i skoczyłam. Przeleciałam przez lukę w krzakach ,wylądowałam na dziwnym zwierzaczku i zaczęłam gryżć go swoimi małymi ząbkami śliniąc się przy tym niemiłosiernie. Jakież było moje zdziwienie kiedy podnosząc głowę ujrzałam trzy pary oczu. Dwóch basiorów i jedna wadera spoglądali na mnie z zaskoczeniem.
Ku mojemu zdumieniu tajemniczy zwierzaczek okazał się ogonem wadery.
Wilczyca strzepnęła mnie ze swojego ogona potężną łapą ,a ja wylądowałam pod nosem jednego z basiorów szczerząc się.
- Dzień dobry -powiedziałam spoglądając na szarego basiora.
- Eeee...Cześć ? -usłyszłam w odpowiedzi.
Wstałam. Trzy pary oczy spoglądały na mnie jakby chciały mnie prześwietlić.
- Byłam głódna -wyjaśniłam po krótkiej chwili ,wskazując na ogon wadery ,od której poczułam okropny odór. -Chciałam zjeść tego zwierzaczka.
- Obśliniłaś mój ogon ! -wybuchnęła wilczyca spoglądając na kapiącą z swego ogona ślinę.
- Jesteś brudna -odparłam bez namysłu -twój ogon smakuje jak zatęchła wiewiórka -dodałam przybierając oburzoną minę.
Basiory roześmiały się .Wilczyca spiorunowała nas wszystkich wzrokiem.
Zanim otworzyłam buzię by powiedzieć coś jeszcze wadera doskoczyła do mnie, położyła swoją cieżką łapę na moim brzuszku mówiąc :
- Skoro ty zasmakowałaś mojego ogona proponuję zamianę miejsc.
Przestarszyłam się. Może i był to żart ,ale ja wzięłam te słowa na poważnie. Podskoczyłam do góry ,zrywając się z ziemi i wpełzłam pod szarego basiora kryjąc się centralnie pod jego brzuchem. Wilk spojrzał pod ziemię pod sobą napotykając mój wzrok.


Fayette? Priam? Teka?

1 komentarz:

  1. Nie chcę się nikomu wcinać...mogę dokończyć,ale chce wiedzieć czy ktoś już tego nie robi


    #Teka#

    OdpowiedzUsuń